Po przeprowadzeniu się do nowego mieszkania, zaczęłam usilnie zastanawiać się nad tym, jaka oferta taniego Internetu będzie dla mnie najkorzystniejsza. Po sprawdzeniu lokalnego, osiedlowego dostawcy okazało się, że niby cena jest niska, bo tylko 30 złotych za 2Mb, ale po konsultacjach z nowymi sąsiadami, dowiedziałam się, że prędkość ta jest fikcją a stałość łącza również pozostawia wiele do życzenia. Szukałam więc dalej, ale z myślą, że mój Internet musi być tani. Przejrzałam oferty zarówno stacjonarne jak i mobilne i okazało się, że najlepiej wypada w całym zestawieniu Internet stacjonarny.
Ma on swoje ograniczenia w postaci przestrzeni, jednakże w zakresie ceny jest bezkonkurencyjny. Dlaczego tak bardzo zależy mi na tym, aby mieć tani Internet? Po pierwsze uważam, że bez Internetu nie mogę teraz praktycznie w ogóle funkcjonować, natomiast jego cena jest znacznym obciążeniem mojego miesięcznego budżetu, w związku z czym, zamierzam się trzymać jak najniższego jej poziomu. Oczywiście pożądana przepustowość jest dużym ograniczeniem w wyborze oferty, ale przyznajmy szczerze YouTube czy inne oblegane portale nie będą dobrze chodziły, jeżeli przepustowość będzie mniejsza.
Osobiście, z zasobów Internetu najczęściej wybieram multimedia, w związku z czym 2 Mb to dla mnie konieczne minimum. Jeszcze nie zakupiłam Internetu, bo nadal nie mogę się ostatecznie zdecydować czy wybrać ofertę stacjonarną czy też pokusić się o mobilną wersję, którą będę mogła używać także na uczelni. Kwestia tych kilkunastu złotych może się okazać bardzo znaczącą w zapewnieniu sobie maksymalnego poziomu wygody ale także w planowaniu comiesięcznych wydatków stałych. Najlepsze w tym wszystkim jest jednakże to, że mam możliwość dokonania wyboru i na pewno z niego skorzystam.





